To gorset, który wydziergałam w całości szydełkiem włącznie z naszytymi ozdobami, ramiączkami i sznurówką wplecioną w kółeczka metalowe obrobione wełną aby tradycyjnie, jak na prawdziwy gorset przystało, zaciągnąć na sylwetce do braku tchu na przykład. Zapewniam jednak, że modelka mogła oddychać w trakcie sesji, choć jest ściągnięta maksymalnie bo o numer za szczupła.

WIĘCEJ